7.1.09

Kolorowe kredki

Założę się, że w każdym domu, w którym są dzieciaki znajdą się połamane kredki świecowe. Są wszędzie i atakują znienacka. Nie łam się! Nie musisz ich wyrzucać! Jest na nie sposób! Recycling kredek! Trafiłam na ten przepis jakiś czas temu i myślę, że warto się nim podzielić. I nie chodzi wcale o to, że dzięki temu zaoszczędzimy parę groszy. Najważniejsza jest dobra zabawa i ciekawy efekt końcowy! Przepis nie jest jakiś wyjątkowy. A wszystko zależy od rodzaju kredek.

Potrzebujemy:

foremkę (najlepiej do muffinów)
połamane nietoksyczne kredki woskowe
olej roślinny
wykałaczka lub patyczek do szaszłyków


Przygotowanie:

1. Piekarnik rozgrzej do 140*C.
2. Usuń wszystkie papierowe osłonki z kredek. (Upewnij się, że kredki nie są toksyczne!).
3. Najlepiej posegregować je zbliżonymi kolorami. Ale eksperymenty też są mile widziane!
4. Umieść ¼ łyżeczka oleju roślinnego do każdego muffinowego dołka. Papilotki nie będą potrzebne.
5. Foremki wypełniaj połamanymi kredkami do 1/3 ich głębokości.
6. Po włożeniu do piekarnika nie spuszczaj z nich oka! Szybko topnieją!
7. Cały proces powinien trwać jakie 5-8 minut. Wszystko zależy od rodzaju kredek.
8. Kiedy kredki już się stopią, wyjmij foremkę z piekarnika, a kredki wymieszaj delikatnie wykałaczką lub patyczkiem do szaszłyka.
9. Odstaw je do ostudzenia.
10. Po ostudzeniu wyjmuj gotowe kredki z foremek.
11. Przy wszystkich tych czynnościach zachowaj ostrożność!

Oczywiście można używać najróżniejszych foremek. Najlepiej przeznaczyć, którąż zużytą foremkę do takich eksperymentów i nie stosować jej już do pieczenia muffinów, czy innych ciastek!

A teraz pora na kilka realizacji:

Muffinki z WhiMSy love. Standardowa foremka do muffinków. Tutaj kredki dodatkowo posypane brokatem. Też fajnie!

Serduszka od Salt and chocolate. Zamiast klasycznych muffinów – serduszka. Idealny prezent na walentynki!

Literki z Let's explore. Wykonane w silikonowych foremkach kredkowy alfabet to świetny sposób na naukę poprzez zabawę.

Motyle Danniego z Daily Danny. To już wyższa szkoła jazdy! Kredki roztopione na całej płaszczyźnie blachy. Kształty motyli wycinane metalową foremką do ciastek. Ciekawy efekt!

Koniecznie dajcie znać, jeśli zrobicie kredki tym sposobem.

5 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Ja teraz przymierzam się do domewej produkcji ciastoliny, bo w moim domu idzie jej zdecydowanie zbyt dużo/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Robiłam ciastolinę w domu i wyszła całkiem całkiem. Jak coś dysponuję przepisem. A może, jak się zmobilizuję, to i tu wrzucę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój poprzedni komentarz poleciał w kosmos, więc jeszcze raz napiszę, że nie miałabym nic przeciwko kotkowi wykonanemu tym sposobem. Bo takiego jeszcze nie mam. Hint taken? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nobull - Myślisz o naszych "małych rączkach"? Muszę się zastanowić...

    OdpowiedzUsuń
  5. w razie gdyby mail nie dotarł:
    pozwoliłam sobie podać link to tego posta na stronie wyzwaniowej Craft Imaginarium.
    o tu:
    http://craft-imaginarium.blogspot.com/2010/08/soik-na-mysli-25-thought-jar-25.html

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

O, jak miło :-)